przestań, mówię, bo będzie słono, mówię, bo się rozkleję zupełnie, mówię, rozpadnę się na maleńkie drobiny czułości i mnie nie posklejasz nigdy, nie rób mi tak, mówię, a ty nic, a ja mówię dalej, a ty mnie tylko dalej rozczulasz. rozchylasz. wargi, uda, znów wargi. i powolutku, z chirurgiczną precyzją, wszystkie zastawki serca, wszystkie zapory, płotki, otwierasz mi komorę lewą, a później prawą, i przedsionki mam już dawno na oścież, cała jestem na oścież. i zmysły mi rozstawiasz po najdalszych kątach ciała. nie rób mi tak, tak nie. tak.
a później odejdziesz, zostawisz otwarte, przeciąg.
a później odejdziesz, zostawisz otwarte, przeciąg.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz