oczy mi mokną. kwitną w tej wybielonej strachem twarzy jak głupie tulipany, nawet zamykają się na noc.
mówisz, że chcę za dużo na raz. odpowiadam, że nie masz racji. ty jeszcze tego o mnie nie wiesz, ja zresztą o sobie tego też nie wiem, ale przeczuwam albo pamiętam (jedno i drugie jest zbyt mgliste, by być pewnym): umiem się cieszyć każdym drobiazgiem. maleńkim jak łebek od szpilki, jak foton, jak neutrino. neutrina mnie rozczulają, zupełnie jak małe koty, małe dzieci i małe atomy. i jak mały ty na fotografii.
jadąc rano do pracy, zamieniam się w szybę, po szybie spływa ulewny deszcz. jeżeli ludzki organizm w 70 % składa się z wody, to po upływie tych dwudziestu kilku kilometrów powinnam składać się z 30% ludzkiego organizmu (i chyba się składam, bo tak właśnie się czuję). reszta wsiąka mi w płaszcz i wysycha.
jeśli w 70% składamy się z wody, pozwól mi być dopływem twojej rzeki.
mówisz, że chcę za dużo na raz. odpowiadam, że nie masz racji. ty jeszcze tego o mnie nie wiesz, ja zresztą o sobie tego też nie wiem, ale przeczuwam albo pamiętam (jedno i drugie jest zbyt mgliste, by być pewnym): umiem się cieszyć każdym drobiazgiem. maleńkim jak łebek od szpilki, jak foton, jak neutrino. neutrina mnie rozczulają, zupełnie jak małe koty, małe dzieci i małe atomy. i jak mały ty na fotografii.
jadąc rano do pracy, zamieniam się w szybę, po szybie spływa ulewny deszcz. jeżeli ludzki organizm w 70 % składa się z wody, to po upływie tych dwudziestu kilku kilometrów powinnam składać się z 30% ludzkiego organizmu (i chyba się składam, bo tak właśnie się czuję). reszta wsiąka mi w płaszcz i wysycha.
jeśli w 70% składamy się z wody, pozwól mi być dopływem twojej rzeki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz