przytulam się do Twoich pleców, kiedy śpisz. później, wieczorem, odnajduję w pościeli Twój zapach, bo tylko on tam został. paznokciami na przedramionach zapisuję miarę tego czekania na moment, od którego wreszcie nie trzeba będzie liczyć dni, kiedy będzie bliżej niż zwykle.
tymczasem wokół nas rozsnuwa się jesień. na siłę dostosowuję do jej rytmu bicie własnego serca, spowalniam oddech. już niedługo zapadniemy w sen.
tymczasem wokół nas rozsnuwa się jesień. na siłę dostosowuję do jej rytmu bicie własnego serca, spowalniam oddech. już niedługo zapadniemy w sen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz