księżyc jest niespokojny. na jasnym niebie wygląda jak własne odbicie. łąki pachną oszałamiająco, jak żywa istota. wołają.
odsuwam od siebie, odgradzam księżyc, łąki, zostawiam tylko jasne i chłodne niebo oraz gorzkawy aromat wody płynący od jeziora. jest we mnie ta sama jasność, ten sam chłód, i tylko spokój poróżnia mnie ze srebrnym sierpem: z tą śmiercią wpisaną w geometrię i upływ czasu, konieczną, łagodną i piękną w swojej ostateczności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz