19.06.2012

wysławianie (się)

są momenty, kiedy dociera do mnie, że kocham. ja, która nie wierzę słowom właśnie dlatego, że swój świat buduję ze słów tylko, biorę to słowo najbardziej wyświechtane i przykładam je do samych fundamentów, niezapisanej jeszcze niczym przestrzeni. i dziwię się, że można na nim postawić ściany, które niczego nie odgradzają, a później przykryć dachem, który nie zasłania gwiazd.
to są momenty, później, o świcie, gasnę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz