są dni, które trzeba by zatopić w żywicy i nanizać na nitkę, by je sobie przepowiadać ciemną i długą zimą wciąż na nowo. takie dni, taka bliskość, jak bliskość owada i bursztynu; i sztorm jest zawsze poza nimi, a oni zatopieni w spokojnym trwaniu, zatrzymani w świetle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz